sobota, 4 sierpnia 2012

...mosiądz


...dawno nic nie wrzucałam. Tym razem coś z innej bajki... kto wie, może nowej :)

Przy okazji chciałabym pozdrowić "znajomego", który zajrzał do mojej szafy i pożyczył sobie bez pytania dwa aparaty i nie oddał. Wróciłam dzięki temu do swojego starego, rozpadającego się analoga ;)