sobota, 4 sierpnia 2012

...mosiądz


...dawno nic nie wrzucałam. Tym razem coś z innej bajki... kto wie, może nowej :)

Przy okazji chciałabym pozdrowić "znajomego", który zajrzał do mojej szafy i pożyczył sobie bez pytania dwa aparaty i nie oddał. Wróciłam dzięki temu do swojego starego, rozpadającego się analoga ;)

3 komentarze:

  1. Dobrze, że wróciłaś. Wpadłam dzisiejszego wieczoru w poszukiwaniu inspiracji u Ciebie, a tu kocia nowość :)

    OdpowiedzUsuń
  2. :) ja też wpadłam w poszukiwaniu inspiracji :) i też się ucieszyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. :) ostatnio powstają nowości różne, nieco gorzej jest z koordynacją modelka-aparat :)

    OdpowiedzUsuń