sobota, 18 stycznia 2014

...skarby ze strychu

...kolejna próba ze srebrem bez próby :)


...nieznośny głos perfekcjonizmu znowu dał się we znaki.
Tu krzywo, tam krzywo, mmh... ale przynajmniej wiem dlaczego, 
co daje nadzieję na lepsze rezultaty w przyszłości. 
W tym miejscu mogłabym kontynuować marudzenie na miliard sposobów, 
ale zapewne ku uciesze wszystkich - dziś odpuszczam, nie mam weny z powodu naprawdę dobrego humoru ;)



...w dzisiejszym zestawie, oprócz krzemienia pasiastego, występują dżety - szklane kryształki z legendarnego Jablonexu, które wraz z koralikami i cekinami towarzyszą mi już od wczesnego dzieciństwa, kiedy to moi rodzice przywozili 
z zagranicy hurtowe ilości rozmaitych świecidełek w celach handlowych.
...jak widać, wyraźnie odbiło się to na mojej działalności wytwórczej :) 


...te wszystkie błyskotki przeleżały długie lata na strychu, takim z prawdziwego zdarzenia, gdzie między lewą a prawą stroną bałaganu, pod kopcem niemodnych ubrań, stały wielkie pudła, wypełnione po brzegi skarbami...
...teraz, zapakowane w słoiczki, czekają na kolejne realizacje biżutów * :)


*biżuty - określenie wytworów metaloplastycznych, aspirujących do bycia biżuterią ;-)

poniedziałek, 6 stycznia 2014

...dawno kotów nie było :)

 ...cóż, taka moja natura, że lubię się nimi otaczać :) Tym razem występują
pod postacią kolczyków ze srebra próby nieokreślonej ;)


...kawałek zepsutej, srebrnej bransoletki zyskał nowe wcielenie i powędrował 
w uszy zaznajomionej miłośniczki zwierząt wszelakich. 
Kolczyki ozdobione zostały czarnym jak noc onyksem. 
I tu płynie kolejna nauka na przyszłość, aby naprawdę przykładać się podczas dopasowywania opraw do kaboszonów - oprawki wyszły mi trochę za niskie względem dość pionowych ścianek onyksów, dlatego też nie kryję, 
że wspomogłam się odrobiną kleju przy osadzaniu kamieni, 
tak na wszelki wypadek :) 


...jak zawsze, podczas sesji zdjęciowej, uaktywnia się kot. Ale w kadr wchodzi jedynie w przypadku biżuterii z kocim motywem. Taka z niej modelka zazdrosna.