poniedziałek, 6 stycznia 2014

...dawno kotów nie było :)

 ...cóż, taka moja natura, że lubię się nimi otaczać :) Tym razem występują
pod postacią kolczyków ze srebra próby nieokreślonej ;)


...kawałek zepsutej, srebrnej bransoletki zyskał nowe wcielenie i powędrował 
w uszy zaznajomionej miłośniczki zwierząt wszelakich. 
Kolczyki ozdobione zostały czarnym jak noc onyksem. 
I tu płynie kolejna nauka na przyszłość, aby naprawdę przykładać się podczas dopasowywania opraw do kaboszonów - oprawki wyszły mi trochę za niskie względem dość pionowych ścianek onyksów, dlatego też nie kryję, 
że wspomogłam się odrobiną kleju przy osadzaniu kamieni, 
tak na wszelki wypadek :) 


...jak zawsze, podczas sesji zdjęciowej, uaktywnia się kot. Ale w kadr wchodzi jedynie w przypadku biżuterii z kocim motywem. Taka z niej modelka zazdrosna.



6 komentarzy:

  1. kot to zawsze dobry pomysł :) fajnie wyszły z takimi długimi ogonkami

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolczyki świetne i kot też śliczny :). Mój nieustannie towarzyszy mi w pracowni

    OdpowiedzUsuń