środa, 2 lipca 2014

...rybki jak paletki

...zachęcona ciepłym przyjęciem papużek, które znalazły się w gronie wielu innych wspaniałych prac w konkursie Royal-Stone - podjęłam kolejne wyzwanie. A właściwie dwa. Żuk i Rybki. 
Niech ostatni będą pierwszymi - najpierw przedstawiam rybki, które dokończyłam niemal w ostatniej chwili, a zdjęcie konkursowe robiłam o świcie, żeby zdążyć przed ponownie przenoszonym "deadline'm". W zasadzie zrobiłam 
te kolczyki tylko i wyłącznie dlatego, że przedłużono termin, ponieważ żuka też skończyłam wtedy w ostatnim momencie :) 
...nie ma to jak 'dobra' organizacja pracy i brak doświadczenia skutkujący robieniem jednej rzeczy pięć razy...


...wyrazy szacunku dla modelki, z którą poszłyśmy robić zdjęcia w krzakach nieopodal domu. Najpierw została zjedzona przez komary, a potem przyszła ulewa i inne plagi, wliczając w to dziwnego pana z siatką, który stwierdził na widok dwóch dziewczyn kicających w deszczu z aparatem i rudym kotem przybłędą, że "świat się kończy i ludziom w ... przewraca".


...a teraz kilka słów na temat samych rybek.
Wykorzystane tu dżety z Jablonexu są prawdopodobnie starsze ode mnie :) Chociaż zdawać by się mogło, że jest ich niewiele, to zaciskałam je na folii przez kilka godzin. Odciski z palców jeszcze mi nie zeszły, ale za to efekt lewitujących łusek został osiągnięty. Całość jest oprawiona w mosiężne, rybie ramki, na które muszę jednak znaleźć jakiś lepszy patent, bo im dłużej przyglądam się tym rybkom, to tym bardziej przypominają mi podeszwy pantofli :) 


...poniżej kilka zdjęć z nocnego buszowania kota po biurku oraz wycinania ramek :)

6 komentarzy:

  1. przecudne te rybki ;) świetny pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie tam podeszwy :) Rybki są przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczne są te rybki! Kot też :))

    OdpowiedzUsuń
  4. ha. zanim zobaczyłam zdjęcie z przebiegu pracy, to przeszło mi przez myśl, że może to skóra (te ramki), wyglądają trochę jak lamówki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... na właśnie wiem, stąd moje skojarzenia szewskie. Chciałam zrobić inaczej, ale mi nie wychodziło i musiałam zastosować zastępcze rozwiązanie, bo nie było już czasu :-)

      Usuń